Za krótkie pasy bezpieczeństwa

17-07-2019

Czasem tak się zdarza, że pasy są za krótkie żeby zamontować za ich pomocą fotelik samochodowy. Nie ma samochodu idealnego, fotelika zresztą  też. Problem ten pojawia się zazwyczaj przy fotelikach 0-13, ale również i przy większych z podobnym sposobem montażu. I co w takim przypadku? Jest na to jakaś skuteczna metoda?

W takiej sytuacji są 4 możliwości, wszystko zależy jednak od samochodu:

1. Przesuwamy fotel samochodowy
Przesunięcie fotela do tyłu pozwala zaoszczędzić nieco długości pasa. Jeśli fotelik montujemy z przodu, bo nie mamy innego wyjścia, to operację tą wykonamy w zasadzie w każdym samochodzie osobowym. W niektórych autach możemy również przesuwać tylne fotela a niekiedy nawet całą kanapę.

2. Szukamy innego fotelika montowanego na pasy
Najlepiej udać się do sklepu, w którym można poprzymierzać foteliki do samochodu aby sprawdzić jak wygląda sytuacja z pasami. Może uda się dobrać pasujący fotelik. Do niektórych fotelików 0-13 można dobrać bazę montowaną pasem samochodowym. I tu autoreklama ;) Zapraszamy w tym celu do nas :) Jak komuś nie po drodze to jest jeszcze w Warszawie kilka miejsc gdzie takie rzeczy się robi.

3. Wykorzystujemy system ISOFIX
Jeśli w samochodzie mamy ISOFIX to dobranie odpowiedniego fotelika z tym sposobem montażu załatwi sprawę. Przy fotelikach 0-13 rozwiązaniem jest zakup bazy montowanej na ISOFIX. Jeśli problem dotyczy większego fotelika to należy dobrać odpowiedni montowany właśnie w ten sposób. W przypadku doboru bazy jak i fotelika udajemy się do odpowiedniego sklepu, tak jak w punkcie drugim.

4. Wymieniamy pasy na dłuższe
Wymiana 3-punktowego samochodowego pasa bezpieczeństwa na dłuższy również załatwia sprawę. Na dłuższym pasie fotelik zamontujemy bez problemu. Należy pamiętać aby pasy wymieniać tylko na nowe wraz ze zwijaczem i jedynie w autoryzowanych punktach. Nie należy wykorzystywać pasów używanych czy regenerowanych - są to najczęściej pasy powypadkowe.

UWAGA!
Szukając w sieci informacji o takich przypadkach można natknąć się na przedłużacze do pasów. Z pozoru może to wyglądać na idealne rozwiązanie. Tak jednak NIE JEST. Fotelik dziecięcy ma być zamontowany w samochodzie w sposób prawidłowy i bezpieczny a tego typu gadżety tego NIE GWARANTUJĄ.

Przedłużacze w większości przypadków nie mają żadnych homologacji, nie spełniają żadnych wymaganych norm, nie wiadomo z jakich materiałów zostały wykonane i jak zachowają się w trakcie zderzenia. Sami producenci pasów, samochodów jak i fotelików odradzają stosowanie tego typu rozwiązań. Na niektórych przedłużaczach widnieje nawet adnotacja, że przeznaczone są jedynie do przewozu bagażu.

Jest jeszcze jedna rzecz dyskwalifikująca przedłużacze i jest to właśnie to przedłużenie. Może się okazać, że klamra przedłużacza będzie się opierała o konstrukcję fotelika co jest niedopuszczalne. Co prawda są przedłużacze o różnej długości czy nawet z regulacją... ale patrz akapit wyżej!